Kiedyś dawno dawno temu – 98

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu. Którejś nocy chłopca odwiedziła postać w białym długim płaszczu. Twarz miała delikatną, ciepłą, pełną miłości i dobroci. Był to jego Anioł Stróż, który się nim opiekował.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 496

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do lokalu, gdzie, mimo obecności wielu pań, panował spokój i ład. Młodej kobiecie szybko udzieliła się atmosfera klubu. Dzięki systematycznemu udziałowi w zajęciach i pracy nad sobą budowała spokój w sobie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Złota Rybka wolno płynęła – 41

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie zatrzymała się przed szybą akwarium i przez pewien czas stała w miejscu. Wszystko było zgodne z normalnym rozkładem dnia. Pan Krzysztof, jak zwykle, zbliżył się do akwarium, wsypując tam jakieś smakołyki dla swojej rybki. Rybka pomyślała: „Jaka szkoda, że pan Krzysztof nie wierzy w Złote Rybki. Za te smakołyki przecież mogłabym spełnić dowolne jego życzenie”.

dla Krzysztofa napisał Dżony

Latarnia morska – 25

Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło wysyłało silny sygnał orientacyjny. Obserwując światło, możemy być zdziwieni, że drogi statków są wspomagane przez latarnie morskie. Równolegle jednak można zadać pytanie, dlaczego na przykład ptaki nie potrzebują takowych latarni.

Na gruncie ludzkim możemy zauważyć, że niektórzy ludzie są wspomagani przez przewodników, ale też kiedy indziej sami stają się przewodnikami dla innych.

Autor: Adam

Delikatna mgiełka – 89

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły rozłożony był namiot, w którym spał turysta. Zorganizował on spływ kajakiem po całej długości Wisły. Codziennie pokonywał po kilkanaście kilometrów.

Autor: Sokolik

Latarnia morska – 24

Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło widoczne było z daleka. Żeglarzom wydawało się, że to dodatkowa gwiazda świeci tuż nad horyzontem.

Gwiazdom na niebie z kolei wydawało się, że to ich mała, samotna siostrzyczka pozdrawia ich z dołu. Wysyłały więc w jej kierunku ciepłe myśli i życzenia.

A latarnia? Stała na cyplu od bardzo dawna. Przyzwyczaiła się już do swoich zmieniających się opiekunów i do tego, że świeci. Raz, gdy latarnik poczuł się źle, latarnia zapaliła się sama i zaczęła mrugać. Jej zachowanie zwróciło uwagę mieszkańców portowej wioski. Przyszli więc do niej, weszli na górę i znaleźli latarnika leżącego bezwładnie na podłodze. Zanieśli go do szpitala, a inny latarnik zajął miejsce chorego. Natomiast latarnia świeci dalej…

Autor: Ewa Damentka