Syrena – 23

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie, wraz z wybiciem północy, odpłynęły w siną dal, wiedząc, że to wszystko jest snem.

Autor: Gwiazdeczka

Skarb – 39

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie silny podmuch wiatru rzucił skrzynią niczym piłką. Uderzywszy o ziemię, otworzyła się, a skarb poszybował w powietrze niczym orzeł. O tak, to było jego miejsce. Rozpostarł skrzydła, leciał wysoko, wysoko i oddychał pełną piersią.

Autor: Gwiazdeczka

Syrena – 22

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie wydobyły rozbitka. Zaniosły go dyskretnie do łodzi, z której wypadł. Miał wiele szczęścia.

dla Wojtka napisał AMK

Wilk przymrużył oczy – 75

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo zapaliła mu się czerwona lampka kontrolna. Powinien sprawdzić poziom oleju. Był wilkiem mechanicznym, gdyż wszystkie wilki żyjące do tej pory w lasach zostały wytępione. Mechaniczne wilki stanowiły radosną odpowiedź ludzkości na niszczenie środowiska. Podobnie jak Czerwone Kapturki zwane sztuczną inteligencją. Po co ten Kaptur tutaj przylazł?, głowił się wilk. Kwiatów już dawno tutaj nie ma, a ostatnie źródło wody wyschło. Zresztą do czego jej potrzebna woda? Smar albo olej, to i owszem. Pewnie węszy i pisze raporty do Wielkiego Brata. Chce dostać kilka dodatkowych baterii na zapas.

Autor: Kasia Godefroy

Syrena – 21

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie rzuciły czar, który uśpił marynarzy. Uratowały tonącego, a cały statek skierowały na bezludną wyspę. Tam zamieniły się w kobiety i otumanionym marynarzom wmówiły, że są ich żonami. Mężczyźni uwierzyli im. Od czasu do czasu syreny wzmacniały swój czar, bo ludzkie życie zaczęło się im podobać.

Autor: Ewa Damentka

Skarb – 38

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie skrzynię ze starymi zwojami odkryli ludzie. Zabezpieczyli cenne dokumenty. Poddali konserwacji. Umieścili w bibliotece. Odczytali treść i opublikowali. Stare dziedzictwo znowu stało się dostępne dla chętnych, którzy chcieli uczyć się i korzystać z doświadczeń swoich przodków. Zdjęcia zwojów, wraz z tłumaczeniem na współczesne języki, zostały zdigitalizowane i udostępniane w internecie. Dzięki temu cały świat mógł cieszyć się pradawnym skarbem.

Autor: Ewa Damentka

Syrena – 20

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie ruszyły na pomoc, mimo wielkich fal, które utrudniały dotarcie do tonącej osoby. Jak wiadomo syreny umiejętnie pływają, więc nie poddały się, mimo że fale wzmagały się i oddalały łódź od człowieka. Jedna z syren oddzieliła się od sióstr i popłynęła po łódź. W tym momencie zagrzmiało.

Autor: Anna Olawa

Syrena – 19

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie zaczęły płynąć w tamtą stronę. Zobaczyły człowieka ubranego w kostium płetwonurka. Płynął za opadającym na dno przedmiotem. Kiedy złapał latarkę, która oświetlała podwodny świat, syreny patrzyły na to z wielkim niedowierzaniem. Wkrótce mężczyzna został wciągnięty liną na pokład.

Autor: Sokolik