Latający dywan – 12

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał swojej rodziny od wielu lat. Dostał wskazówkę, że znajdzie ich w jednym z hoteli. Wkrótce zobaczył kobietę, która stała przy otwartym oknie. Mężczyzna zawołał ją po imieniu. Ona zdumiona spojrzała w górę i uśmiechnęła się. Mężczyzna wszedł na balkon, na który wkrótce weszła małżonka. Potem dywan odleciał sam na poszukiwanie kolejnych przygód.

Autor: Sokolik

Szary człowiek – 34

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był żółty wełniany szal, którym się okrywał, gdy było mu zimno. Ogrzewał go szal i ogrzewało wspomnienie mamy, która go dla niego zrobiła. Ogrzewała go jej miłość.

Autor: Duszka

Latający dywan – 11

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał miejsca, gdzie mógłby się rozgościć i być szczęśliwy.

Ujrzał pałac. W nim mnóstwo pokoi pełnych przepychu. Wokół pałacu uporządkowane alejki królewskich ogrodów. Z owego przepychu wymykał się królewski syn. Chodził na długie spacery. Podczas jednego z nich zawędrował do nieznanego zakątka lasu, przez który płynęła rzeka. Siadł na jej brzegu i wsłuchiwał się w szum wody. Szelest liści na drzewach. Śpiew sosnowego lasu i muzykę wiatru. Cieszył go każdy jego podmuch i promień słońca. Śpiew ptaków. Dzięki samotnym chwilom, w kontakcie z przyrodą, zaszła w nim zmiana. Wydoroślał. Dojrzał. I zaczął podejmować się obowiązków księcia.

W czasie owych rozmyślań czuł się podobnie jak pasażer latającego dywanu, który go obserwował. Budziły się w nim pragnienia i marzenia o dalekich podróżach i zwiedzaniu nieznanych zakątków świata.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Syrena – 47

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie czekały na to, co będzie się działo. Czas płynął bardzo powoli. Kiedy syreny chciały podpłynąć do tonącego, ten znikał. Pojawiał się, gdy były wystarczająco daleko. Kiedy syrena otworzyła oczy i zobaczyła swoją siostrę śpiącą obok, zrozumiała z ulgą, że to był tylko sen.

Autor: Sokolik

Wiosenny las – 86

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i mała gąsieniczka. Poruszała się dość sprawnie po śladach człowieka. Była ciekawa, dokąd ją mężczyzna zaprowadzi. Może odkryje coś niezwykłego?

Autor: Sokolik

Szary człowiek – 33

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji było kino. Szedł do niego w każdą sobotę i oglądał wszystkie filmy, które tego dnia były wyświetlane. W nocy śnił o tym, że jest reżyserem i tworzy najwspanialszy film, jaki kiedykolwiek widział.

Autor: Ewa Damentka

Latający dywan – 9

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał odpowiedzi na pytanie, czy lepiej się żyje ludziom w luksusie, czy w skromnych warunkach, Po jakimś czasie uznał, że to zależny od danego przypadku, niezależnie od warunków, w jakich ludzie się znajdują.

Autor: Gwiazdeczka

Syrena – 46

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie chwyciły go w ramiona. Wraz z nim tańczyły wśród spienionych fal, wiatru i burzy. To był ich żywioł. Zauważywszy w jego oczach miłość do kobiety, odholowały go na kuter i oddały w ręce kapitana. Pożegnały go urzekającym śpiewem i zniknęły w wodach morza. Odtąd opiekowały się rybackimi kutrami, prowadząc je po bezkresnych morskich wodach, tam gdzie było ryb mrowie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wiosenny las – 85

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i inni aktorzy filmowi, którzy zrobili sobie przerwę na spacer. Tutaj mogli swobodnie porozmawiać i być sobą. Teraz poczuli, czym jest prawdziwa wolność.

Autor: Sokolik

Latający dywan – 8

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał samochodu, o którym marzył. Wyprodukowano ich niedużo i wiele lat temu. Jednak mężczyzna nigdy nie tracił nadziei, że jednak kiedyś go znajdzie.

Wreszcie wypatrzył go. Cudo stojące przy rozwalającej się szopie. Wylądował w pobliżu. Rozejrzał się dookoła, zapisał adres. Na aucie z radością zobaczył kartkę „na sprzedaż”. Jutro z rana zjawi się, żeby dobić targu.

dla Jurka napisała Ewa Damentka