Szary człowiek – 54

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji była jego miłość do swoich dzieci. Dla nich wyczarowywał kolorowe chwile. Zabierał je do zoo, parków rozrywki, na łąki i do lasu. Wspólnie z nimi malował, lepił figurki z gliny i bawił się w teatr. Uczył ich swobodnego mówienia o swoich potrzebach i pragnieniach i starał się je realizować w miarę swoich możliwości. Stworzył dla nich wielobarwną bańkę, w której żyły, uczyły się i myślały, że świat jest piękny. Szary mężczyzna miał nadzieję, że ta bańka wytrzyma wystarczająco długo, żeby dzieci uwierzyły, że tak jest naprawdę. Wtedy ich wiara pokoloruje ich świat i wyjdą z zaklętego kręgu szarości swoich rodzin i znajomych. Jego poświęcenie przyniosło spodziewany efekt. Dzieci były barwne jak motyle, kolorowe jak tęcza. Wtedy szary człowiek odetchnął z ulgą i ze zdziwieniem odkrył, że jego szarość rozwiewa się, odsłaniając soczyste żywe barwy. Przelotnie zastanowił się – czy ucząc dzieci, że wszystko jest kolorowe i możliwe, sam też mógł w to uwierzyć? Nie wiadomo, ale dzięki temu, że nabrał kolorów, dalej mógł opiekować się swoimi dziećmi w ich radosnym wielobarwnym świecie.

Autor: Ewa Damentka

Mężczyzna spacerował – 23

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zauważył osoby biegnące w strojach kąpielowych. Może tak było chłodniej, ale kto biega nad morzem w stroju kąpielowym? Jednak ruch to zdrowie, więc wszystko w porządku.

Autor: Adam

Lekkie krople deszczu – 91

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było nowo powstałe centrum handlowe. Jego ściany oświetlone były kolorowymi lampkami. Na jego głównym placu, znajdowała się fontanna, z której często tryskały strumienie wody, zmieniając swoje barwy.

Autor: Sokolik

Mężczyzna spacerował – 22

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem odkrył, że plaża jest jaskraworóżowa i wypuszcza piękne bańki mydlane. Leciały wysoko nad ocean i znikały. Wtedy pojawiały się kolejne, a dzika plaża różowiała jeszcze mocniej i wtedy zobaczył na niej małą księżniczkę.

Autor: Gwiazdeczka

Szary człowiek – 53

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji była ściana w salonie, na której codziennie coś malował. Każdego dnia, gdy spotkało go coś dobrego, jakieś zdarzenie, miły gest, czy coś co go zachwyciło, wieczorem przenosił to na swoją ścianę. To była ściana radości. Pełna kolorów, kwiatów, uśmiechniętych ludzi i zabawnych scenek.

Zawsze, kiedy dopadał go smutek, przygnębienie, czy przesłaniała go szarość, patrzył na tę ścianę i od razu poprawiał mu się humor.

Autor: DarekS

Latający dywan – 38

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał poniedziałku, a znalazł czwartek i miał nadzieję, że jest to chociaż tłusty czwartek i zje pączka z dziką różą.

Autor: Gwiazdeczka

Polną drogą – 93

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył wysoką, szczupłą kobietę, ubraną w kolorową, długą suknię. Stała na drodze i uśmiechała się miło. Wędrowiec podszedł bliżej, a ona wyciągnęła do niego rękę. Wiedziony nagłym impulsem podał jej swoją. Gdy ich dłonie zetknęły się, powietrze zamigotało, a oni oboje nagle zniknęli. Przenieśli się do magicznego, pięknego świata.

Autor: Sokolik

Mężczyzna spacerował – 20

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zobaczył młodą kobietę opalającą się na piasku. Miała na sobie strój kąpielowy. Leżała na brzuchu. Kiedy do niej podszedł, pomyślał, że śpi. Nagle podniosła głowę, spojrzała na nieznajomego i uśmiechnęła się. On także się uśmiechnął. Usiadł obok niej, po czym zaczęli rozmawiać.

Autor: Sokolik

Szary człowiek – 52

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji okazała się być mała pyskata dziewczynka, która zadawała mu setki pytań. Choć początkowo jej zachowanie mocno irytowało mężczyznę, to z czasem uświadomił sobie, ile kolorów nosi ona do jego życia.

Autor: Gwiazdeczka