Latający dywan – 31

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał ludzi, którzy są swoimi własnymi przyjaciółmi i darzą siebie samych sympatią, którzy ofiarowują sobie dary, stają się bogaczami, dzielącymi się swoim bogactwem z innymi ludźmi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Lekkie krople deszczu – 87

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było nowo wybudowany plac zabaw. Były na nim huśtawki, zjeżdżalnie, koniki, trampolina oraz domek. Teraz stał pusty.

Po dwóch godzinach deszcz przestał padać i pokazało się słońce. Na plac zabaw zaczęło przybywać coraz więcej dzieci w różnym wieku. Rodzice siedzieli na ławeczkach i obserwowali swoje pociechy. Na wcześniej smutnym podwórku zaczęło tętnić życie. Radość bawiących się dzieci, roznosiła się wśród ludzi, którzy mieszkali na tym osiedlu.

Autor: Sokolik

Mężczyzna spacerował – 6

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zobaczył Wenus, która właśnie wynurzała się z morskiej piany. Uśmiechnęła się do niego słodko i powiedziała: „witaj mój bohaterze, długo na ciebie czekałam”. Ręką wskazała łódkę. Oboje wsiedli do niej i popłynęli do Krainy Szczęśliwości.

Po dłuższej chwili na plażę wpadł lekko zdyszany młody grecki heros. Patrzył z nadzieją na morze, plażę i morską pianę, ale już nic się z niej nie wyłoniło. Tylko w oddali majaczyła wyspa, która coraz bardziej oddalała się od brzegu, aż w końcu zupełnie zniknęła mu z oczu.

dla Patrycji napisała Ewa Damentka

Szary człowiek – 45

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był tort, który każdego roku mężczyzna osobiście piekł na urodziny swojego bratanka. Tort był wielowarstwowy, a każda warstwa była innego koloru. Na czubku posypany był cukrowymi drobinkami i aż prosił się, aby go zjeść.

Autor: Gwiazdeczka

Mężczyzna spacerował – 5

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem wpatrywał się w dwa polarne misie, które odpoczywały na leżakach. W niedźwiedzich łapach trzymały kubki z coca-colą i popijały ją przez słomkę. Na nosach miały czarne okulary przeciwsłoneczne wysadzane kryształkami Swarowskiego

Autor: Gwiazdeczka