Natarczywy stukot – 12

Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby zaalarmować, że zbliża się najeźdźca. Król sąsiedniego państwa bez wypowiedzenia wojny najechał na śpiących sąsiadów. Na szczęście ptaki uratowały sytuację, Stukały w parapety na zamku, strażnicach i w każdym domostwie. Napastnicy zostali ujęci, a ich król osadzony w więzieniu. I on i jego żołnierze próbowali się dowiedzieć, kto ich wydał, szukali zdrajcy w swoich szeregach. Na szczęście nikt im nie powiedział, że królestwa, które najechali, bronią nie tylko ludzie, ale również zwierzęta i ziemia. Sama natura dba o to, by było bezpieczne.

Autor: Archiwista SC

Latający dywan – 47

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał z ciekawością okien, w których było widać palące się światło. Bardzo lubił podglądać wieczorną porą, co ludzie robią i jak się zachowują w swoich domach. Lubił obserwować tak samo rytuały jak i niecodzienne zdarzenia. Zawsze czerpał też radość, widząc pięknie urządzone wnętrza. Mimo ich częstej skromności.

Autor: Małgorzata

Szary człowiek – 59

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji było czytanie pasjonujących książek. Były to najczęściej powieści przygodowo-fantastyczne. Tam świat i życie było zupełnie inne, niż jego na Ziemi.

Autor: Sokolik

Mężczyzna spacerował – 34

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zobaczył tęczę, która schodziła do samej ziemi. Podszedł do niej i zupełnie niespodziewanie znalazł się na niej. Czuł. jak zostaje przeprowadzony na jej drugą stronę. Przelatujące w pobliżu ptaki, patrzyły na to o wielkim zdziwieniem. Kiedy wylądował na ziemi po drugiej stronie wyspy, tęcza zupełnie zniknęła. Jednak niezwykłe wrażenia pozostały.

Autor: Sokolik

Natarczywy stukot – 10

Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby zobaczyć, który z nich wydziobie większą dziurę. Chłopczyk nie mógł spać i poirytowany podszedł do okna. Powiedział ptakom, co myśli o tak durnej rywalizacji. One rozdziawiły dzioby ze zdziwienia i zaczęły się śmiać. Dla nich ta zabawa nie wydawała się wcale głupsza od ludzkich zawodów, jakie obserwowały, siedząc w swoim domu wysoko na drzewie. Widziały grupkę chłopców, a wśród nich tego, który teraz prawił im morały. Kopali piłkę z całych sił w kierunku korony drzewa, na którym siedziały i prześcigali się, który kopnie ją wyżej.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwcowa noc – 94

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na statek, aby wianki pooglądać z bliska. Kiedy oddalili się od brzegu, woda zaczęła falować i bujać. Wszyscy mocno trzymali się poręczy. Po chwili z dna jeziora wypłynął duży sum. Zupełnie niespodziewanie zaczął płynąć za statkiem. Turyści zaczęli robić mu zdjęcia, lecz po chwili sum zniknął pod wodą. Już więcej go nie widzieli.

Autor: Sokolik

Natarczywy stukot – 9

Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby powiedzieć, że są głodne. Młoda dziewczyna szybko wyskoczyła z łóżka. Wysypała na parapet przygotowaną wcześniej karmę i powiedziała : „Przepraszam kochane”. Zerknęła na łóżko, jakby zastanawiała się czy do niego wrócić. Jednak nie zrobiła tego. Poszła do kuchni, przygotowała sobie śniadanie. Dzięki ptakom wcześnie rozpoczęła swój dzień i zamierzała dobrze to wykorzystać.

Autor: Ewa Damentka