Rybak – 43

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył diabła morskiego. Był to człowiek, który mógł oddychać jedynie pod wodą. Poza nią żył krótko. Jedyny w swoim rodzaju, budził postrach zarówno w głębinach morskich, jak i na lądzie. Odmieniec. Niezrozumiany i odrzucony przez wszystkich. Sam nie potrafił zdefiniować kim lub czym naprawdę jest. Żył samotnie i czekał na zrozumienie sensu swojej obecności tu i teraz.

Autor: Gwiazdeczka

Gromadka dzieci – 103

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o trzech braciach, którzy opiekowali się rodzicami. Było w nich wiele ciepła, miłości i cierpliwości. Każdy z nich czuł, że wypełnia swoją życiową misję.

Autor: Sokolik

Leżę sobie spokojnie – 1

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc nadal leżę w ciepłym łożu. Patrzę w okno, za którym stoi duży zielony dąb. Dzisiejszego ranka przybyło tam wiele ptaków. Słyszałem ich radosny i pełen nadziei śpiew. Słuchając go, przeniosłem się do pięknej krainy snów.

dla Patrycji napisał Sokolik

Przy pięknej starej toaletce – 89

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że znajduje się w Zamku Hogwart, gdzie siedzi na krzesełku i czeka na przydzielenie do jednego z czterech domów. Kiedy słyszy, że ma już własny dom od urodzenia, przenosi się do tego właśnie miejsca. Trafia do trzypiętrowego budynku z ogrodem pełnym różnych drzew, które szczelnie zasłaniają dom, do którego prowadzi niewielka polna ścieżka. Na dachu budynku, spokojnie siedzą gołębie i obserwują przybyłych gości.

Autor: Sokolik

Rybak – 42

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył coś, czego jeszcze nie widział. Przypominało to medalik w kształcie rombu.

Przedmiot był dość ciężki i miał srebrny kolor. Popatrzył na niego przez chwilkę i odłożył na bok. Zajął się złowionymi rybami. Kiedy chciał znowu przyjrzeć się medalikowi, nie mógł go znaleźć. Na jego kutrze go nie było.

Spojrzał w górę. Zobaczył, że medalik trzymał w swoim dziobie bocian. Zdziwiony rybak przyglądał się, jak bocian odfrunął razem ze swoją zdobyczą. Po chwili zniknął mu z oczu, a rybak ponownie zarzucił swoją sieć.

Autor: Sokolik

Przy pięknej starej toaletce – 88

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że stoi nad brzegiem morza i oddycha świeżym powietrzem, czując powiew wiatru na sobie. Potem wskakuje do wody i zaczyna płynąć. Robi to spokojnie, pomału i cierpliwie. Co jakiś czas widzi wynurzające się na powierzchnię delfiny. Jeden podpływa blisko niej i niesie ją na swoim grzbiecie w głąb morza.

Autor: Sokolik

Drzewo Życia – 27

Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie stanowiły jego wytrzymałość. Drzewo było atrakcją turystyczną dla ludzi z całego świata, Każdy pragnął go dotknąć choćby na chwilę.

Autor: Sokolik

Był sobie step – 55

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To znak zapytania, który przestał się dziwić i postanowił zwiedzić świat. Naiwnie przypuszczał, że w czasie swojej wędrówki będzie spotykał jedynie pozostałe znaki przestankowe i literki z innych alfabetów, czasami samotne, a czasami zebrane w zwojach czy książkach. Zdziwił się, gdy zobaczył miasta, wioski, mosty i drogi, ludzi i zwierzęta, rośliny, drzewa, słońce… Teraz, gdy szedł przez step, podziwiał morze traw, bezkresną przestrzeń stepu i delikatny wiatr. Tańczył z radości i krzyczał, by wyrazić swój zachwyt. Właśnie tu i teraz zdecydował, że zmieni tożsamość. Już nie będzie znakiem zapytania. Zostanie dumnym wyprostowanym wykrzyknikiem, który donośnie oznajmia, że świat jest wspaniały.

Autor: Ewa Damentka

Drzewo Życia – 26

Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie sięgały w głąb, przebijając się przez ziemię i omijając kamienie oraz skrzynie za skarbami, które kiedyś powierzyli ziemi zapobiegliwi ludzie. Drzewo Życia opiekowało się tymi skrzyniami, bo uznało, że kiedyś na pewno komuś się przydadzą.

Autor: Ewa Damentka