Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie symbolizowały wieczne życie zasadzane w umysłach ludzi.
Autor: Danuta Majorkiewicz
ćwiczenia literackie
Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie symbolizowały wieczne życie zasadzane w umysłach ludzi.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył list. Jego pismo było rozmazane, ale wziął go do domu, aby wysuszyć i odczytać go w całości.
Autor: Sokolik
Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.
Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o „Jasiu i Małgosi”. Niektóre z nich słuchały z wielkim przejęciem. Kilku małych chłopców marzyło o tym, aby znaleźć chatkę z piernika.
Po chwili do pokoju weszła gospodyni, przynosząc na talerzu ciasto i cukierki. Dzieci zerwały się z miejsc i pobiegły do stołu, na którym postawiła smakołyki.
Babcia przerwała swoją opowieść, zanim pojawiła się w niej Baba Jaga.
Postanowiła, że tak będzie najlepiej.
Teraz czas na przerwę. Obserwując dzieci pałaszujące ze smakiem przysmaki, sama skusiła się na kawałek szarlotki.
Autor: Sokolik
Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał pralni, aby dywan mógł się odświeżyć. Był już bardzo brudny.
Kiedy wylądowali przed budynkiem, mężczyzna zwinął dywan i wszedł z nim do środka. Tam był basen z gorącą wodą. Włożył do niego dywan, który zaczął nurkować i spłukiwać z siebie bród. Po około godzinnej kąpieli, dywan wyleciał w górę, gdzie wycisnął wodę z siebie. Kiedy był suchy i czysty, wrócił do swojego pasażera. Wspólnie ruszyli w dalszą drogę.
Autor: Sokolik
Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie mocno zakotwiczały je w ziemi.
Nagle w jego liście zaplątał się piękny latawiec. Widok był przykry, ponieważ latawiec połamał się i wydawało się, że właśnie zakończył swój żywot. Może to było nawet romantyczne, biorąc pod uwagę, w jak pięknym otoczeniu zginął. To był jednak jego pierwszy lot. Miał nadzieję na więcej, więc zapłakał.
I wtedy stało się coś niezwykłego. Liście drzewa zaszeleściły i czule otuliły latawiec. Samo drzewo zadrgało, a gałęzie poruszyły się. Po chwili liście otworzyły się i spomiędzy nich wyleciał zjawiskowy Feniks. Był naprawdę imponujący i stało się jasne, że przed nim długie dobre życie niesione na ogromnych skrzydłach.
Autor: Gwiazdeczka
Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To mała grupka dzieci ze Szkoły Muzycznej ze swymi rodzicami. Przyjechali tu, na daleki step, by wśród jego mieszkańców uczyć się śpiewu gardłowego, poznawać ich kulturę i obyczaje. By potem śpiewem i opowieściami o stepie rozgrzewać serca ludzi i otwierać je na poznawanie krain dalekich i dotąd niepoznanych.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie sięgały głęboko w głąb Ziemi. Utworzyły tam zamkniętą przestrzeń, jakby klatkę, w której znajdowały się skarby, jakie Ziemia podrzucała światu. Drzewo Życia było ich strażnikiem i gdy nadchodziła odpowiednia pora dzieliło się tym skarbami z przyrodą, zwierzętami i ludźmi. Czasami były to cenne pierwiastki, które nagle zaczęły być odkrywane w różnych miejscach, a czasami duża nadzieja, że wszystko dobrze się ułoży i tylko trzeba cierpliwie poczekać. Przetrwać. Skarbem, którym drzewo najbardziej lubiło się dzielić, była wszechogarniająca życzliwość. Gdy drzewo wypuszczało ją, to przez chwilę Ziemia była rajem. Właśnie te chwile Drzewo Życia lubiło najbardziej.
Autor: Ewa Damentka