Złota Rybka wolno płynęła – 57

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie Wreszcie ktoś zgasił światło w akwarium i całe to rozglądanie się wyszło na marne.

Rybka szybko podpłynęła do tafli wody, wysunęła główkę i głośno przemówiła:

– Czy możesz spełnić jedno moje życzenie?

Kobieta, która zgasiła światło, stanęła jak wryta i bezwiednie odpowiedziała:

– Tak.

– To zaświeć proszę to światło, bo ja się tu rozglądam.

– Czy coś otrzymam w zamian? – zapytała zdumiona kobieta, dając się unieść fali absurdu.

– Oczywiście, że tak. Będziesz mogła nasycić się moim pięknym widokiem – odparła na to Złota Rybka.

Autor: Gwiazdeczka