Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie Wreszcie ktoś zgasił światło w akwarium i całe to rozglądanie się wyszło na marne.
Rybka szybko podpłynęła do tafli wody, wysunęła główkę i głośno przemówiła:
– Czy możesz spełnić jedno moje życzenie?
Kobieta, która zgasiła światło, stanęła jak wryta i bezwiednie odpowiedziała:
– Tak.
– To zaświeć proszę to światło, bo ja się tu rozglądam.
– Czy coś otrzymam w zamian? – zapytała zdumiona kobieta, dając się unieść fali absurdu.
– Oczywiście, że tak. Będziesz mogła nasycić się moim pięknym widokiem – odparła na to Złota Rybka.
Autor: Gwiazdeczka