Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że stoi nad brzegiem morza i oddycha świeżym powietrzem, czując powiew wiatru na sobie. Potem wskakuje do wody i zaczyna płynąć. Robi to spokojnie, pomału i cierpliwie. Co jakiś czas widzi wynurzające się na powierzchnię delfiny. Jeden podpływa blisko niej i niesie ją na swoim grzbiecie w głąb morza.
Autor: Sokolik