Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.
Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o drzewie, które było królem całej puszczy. Było ono najwyższe ze wszystkich i jego pień był najgrubszy. Liści na nim było tak wiele i o różnych kolorach, że nie było widać gałęzi.
Autor: Sokolik