Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył radość Czarnego. Szybko zdusił płomienie, zamknął drzwiczki kominka i zapewnił domostwu bezpieczeństwo.
dla Wojtka napisała Danuta Majorkiewicz