Iskiereczka spadła – 27

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył śliczną małą złotą kuleczkę. Zdawała się lewitować w najgorętszym miejscu, tuż nad płomieniami. Kiedy oczy chłopca odbiły się w niej, zaczęła sunąć w jego kierunku. O dziwo, chłopiec siedział spokojnie i czekał, co się wydarzy. Kiedy kuleczka była tuż przy nim, pogłaskał ją. Była zimna jak lód i bardzo przyjemna w dotyku. Dzieciak uśmiechnął się, a kuleczka zaczęła wirować ze szczęścia.

Autor: Gwiazdeczka