Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył całą paletę barw. Wcześniej sądził, że ogień ma barwę czerwieni. Teraz, przyglądając się uważnie, zauważył, że płomienie miały kolory bieli, delikatnej szarości i żółci. Były też pomarańczowe, czerwone i w kolorze czerni, gdy ze spalonego drwa unosiła się ku górze smuga dymu. Mała iskiereczka sprawiła, że przeżył wielką przygodę.
Autor: Danuta Majorkiewicz