Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie doczekał się odkrycia, ale nie był tym ucieszony. Odkrywca nie docenił go. Nie był zainteresowany starymi, zabytkowymi przedmiotami. Nie znał się na historii. Kopał tunele, żeby zbudować swój podziemny dom. Nawet nie widział skarbu. Był prawie ślepy. Jak każdy kret.
Autor: Ewa Damentka