Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie został odnaleziony przez młodzieńca, który ucieszył się na jego widok. Skarb ten spełniał jego marzenia. Za pieniądze uzyskane ze sprzedaży części skarbu opłacił swoje studia, kupił mieszkanie, nowy samochód oraz założył własną działalność gospodarczą zajmującą się sprzedażą eleganckiej porcelany. Założył własny sklep, jego myśli o potencjalnej porażce zostały rozmyte i wiedział, że przy ewentualnej porażce straty finansowe nie będą problemem. Czuł także, że może przebierać w pięknych kobietach. Mając ogromne zasoby finansowe, poczuł się pewny siebie. Nie potrzebował coacha ani psychologa. Moc posiadanego bogactwa materialnego okazała się potężna. Dawna niepewność siebie zniknęła jak mgła. Wspomnę, że w momencie, gdy znalazł ciężką skrzynię ze skarbem, przybyło mu sił, które pozwoliły mu samemu załadować skarb na własny kilkudziesięcioletni samochód, a reszta wydarzeń potoczyła się szczęśliwie. Podążył tam, gdzie prowadziły go jego pragnienia.
dla Daniela napisał AMK