Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie się doczekał. Koparka odsłoniła go, gdy jej operator wybierał ziemię pod budowę nowego budynku. Wielką skrzynię zauważyli robotnicy i kierownik budowy zawiadomił służby konserwatorskie. Szybko przyjechali archeolodzy i dalsze prace budowlane toczyły się już przy ich udziale. Okazało się, że poza skarbem, odkryto jeszcze wiele cennych artefaktów, które po oczyszczeniu i konserwacji wzbogaciły zbiory miejscowego muzeum.
Autor: Ewa Damentka