Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie uwolniony od cierpienia skarb wiary obdarowywał mocą swojego właściciela w każdej chwili jego życia.
Autor: Danuta Majorkiewicz