Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji było jego hobby, któremu oddawał się całym sercem. Pielęgnował je i rozwijał w każdej wolnej chwili. Nawiązał kontakt z innymi pasjonatami z całego świata. Swoją pasją zaraził też własnego syna i wspólnie ją realizowali, pielęgnowali i spełniali swoje marzenia. Jedno po drugim. Szarość zniknęła z ich życia, bo przestała już być potrzebna.
dla Andrzeja napisała Ewa Damentka