Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Za nią siedział spokojnie pies i obserwował to, co dzieje się na zewnątrz. Tak naprawdę czekał na powrót swojej pani. Gdy weszła do domu, z radością pobiegł się przywitać. Czuł na sobie ciepłe dłonie kobiety. Było to bardzo miłe doznanie.
Autor: Sokolik