Była sobie łąka – 102

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. W tym miejscu każdy się regenerował…

Właściciel domu wyszedł na zewnątrz i położył się pod jednym z drzew. Miał stąd wspaniały widok na pobliską okolicę. W czasie jego krótkiej drzemki, podszedł do niego łoś i także położył się na łące. Razem spali blisko siebie. Było im z tym dobrze.

Autor: Sokolik