Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były święta. Jego dom napełniał się liczną rodziną, humorem i zabawą. Przyszły kiedyś takie święta, że jedno z najmłodszych dzieci zapytało, czy jest możliwe, żeby święta były codziennie.
dla Andrzeja napisał Adam