Wiosenny las – 77

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i towarzyszący mu pies. Dalmatyńczyk szedł blisko swego pana. Młody człowiek obecnie nie pracował, więc miał dużo czasu dla siebie i swojego pupila. Dzisiaj obserwować mógł przyrodę, która budziła się do życia po długiej i mroźnej zimie. Las był mieszany, ale niezbyt duży. Z jednego jego krańca na drugi, można przejść w pół godziny.

Jednak w lesie było to coś, co przyciągało mieszkańców miasta. Była tutaj cisza, spokój i świeże powietrze. Mężczyzna z psem zatrzymał się pod sosną. Wyciągnął z podręcznego plecaka kocyk i rozłożył na trawniku. Pies położył się obok. Mężczyzna patrzył w niebo, które lekko zasłaniały korony drzew. Oddychał spokojnie, a po chwili pies zasnął. Słyszał jego ciche chrapanie. Zarówno dla mężczyzny jak i psa, odpoczynek w lesie był prawdziwą sielanką. Poczuł, że cały las jest dla niego. Nawet chciałby zamieszkać w środku lasu z dala od cywilizacji. Może w niedalekiej przyszłości, to marzenie się spełni?

Autor: Sokolik