Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…
Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i starsza kobieta, która była jego sąsiadką. Mimo, że nie byli spokrewnieni, traktował ją jak swoją babcię. Kiedy był mały, zajmowała się nim, kiedy rodzice byli w pracy. Teraz pomagał jej nieść zakupy ze sklepu. Specjalnie wybrali drogę przez las, aby pooddychać świeżym powietrzem i powspominać stare czasy.
Autor: Sokolik