Latarnia morska – 46

Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło fascynowało fotografa, który przyjechał na wakacje do nadmorskiego miasteczka. Robił latarni wiele zdjęć. Stosował różne filtry i przesłony, by uchwycić magię latarnianego światła. Jego prace podobały się ludziom. Były chętnie drukowane w popularnych i fachowych pismach, zdobywały nagrody na konkursach, mniej lub bardziej prestiżowych. Znajdowały się również na międzynarodowych listach najważniejszych fotografii roku czy dekady. Fotograf jednak nie był usatysfakcjonowany. Za pieniądze wygrane na konkursach kupił sobie dom tuż przy plaży. Z tarasu miał wspaniały widok na morze, latarnię i jej światło, które sięgało naprawdę daleko. Zamieszkał w tym domu, jednak mieszkańcy miasteczka rzadziej widywali go, niż kiedy bywał tu jako turysta. Całym sobą oddał się robieniu zdjęć latarni oraz jej światła. Zajmowało mu to całe noce.

W ciągu dnia odsypiał nocne sesje i śnił o serii zdjęć idealnych. Miał nadzieję, że uda mu się takie zrobić.

Autor: Ewa Damentka