Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji było różowe serduszko leżące na nocnym stoliku.
Szary człowiek dostał je od swojej dziewczyny, gdy żegnał się z nią, gdy wyruszał do szarego miasta. Był bardzo oszczędny i odkładał grosz do grosza. Jeszcze rok lub dwa i wróci do niej razem z pieniędzmi, które pozwolą im na kupno ziemi i wybudowanie domu. Wtedy zapomni o szarym mieście i szarzyźnie życia w nim.
Z dziewczyną rozmawiał prawie codziennie. Ona też zebrała przyzwoitą sumę. Oboje odliczali czas. Wiedzieli, że niedługo będą razem i stworzą rodzinę taką, o jakiej zawsze marzyli.
Autor: Młody Adept