Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były delikatne akcenty jego wiary, które zapowiadały ostateczną przemianę i zgodę na siebie i na to, by usłyszeć to, co dotąd było niesłyszalne. By dać dojść do głosu uroczemu językowi serca.
Autor: Danuta Majorkiewicz