Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był zapamiętany z dzieciństwa ogród, który wiosną kwitł biało-różowo i dorodnie owocował jesienią. Mienił się kolorami w promieniach słońca i dawał poczucie obfitości. W szarym człowieku obudziła się potrzeba zostania swoim własnym ogrodnikiem.
Autor: Danuta Majorkiewicz