Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był świecący gwizdek, który mężczyzna nosił w kieszeni spodni. Kiedy szarość stawała się nieznośna, wyjmował go i gwizdał. Wtedy przez szarość przebijała smuga światła i dobrej energii, a mężczyzna mruczał z zadowolenia.
Autor: Gwiazdeczka