Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło dawało i podtrzymywało nadzieję. Pewna staruszka, żona marynarza, który zaginął na morzu, często siadywała nocą w swoim bujanym fotelu i wyczekiwała. Cały czas wierzyła, że światło latarni wskaże jej mężowi drogę do domu.
Autor: Ewa Damentka