Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał jakiegoś punktu, który zwróciłby jego uwagę.
Wreszcie zobaczył. Jest! Mały park w kształcie kwadratu otoczony alejkami. W parku trzy duże drzewa i sześć ławek dla turystów.
Pilot dywanu wylądował w tym parku i usiadł na ławce nr 2. Wtedy zauważył, że duże miasto zniknęło, a pozostał spokój i śpiew ptaków.
Autor: Adam