Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał poniedziałku, a znalazł czwartek i miał nadzieję, że jest to chociaż tłusty czwartek i zje pączka z dziką różą.
Autor: Gwiazdeczka