Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.
W pewnej chwili zobaczył małą dziewczynkę. Siedziała na ławce i płakała. Podszedł do niej i zapytał co się stało, że płacze.
– Zgubiłam mamusię – odpowiedziała.
– Nie martw się. Poszukamy jej!
Wędrowiec wyciągnął do niej rękę, a dziewczynka ją chwyciła. Poszli do pobliskiego miasteczka. Chodzili od domu do domu, ale nie znaleźli zagubionej mamy.
Nagle zobaczyli biegnącą za nimi kobietę. Dziewczynka od razu ją rozpoznała. Padły sobie w ramiona, a wędrowiec przyglądał się im z uśmiechem.
Autor: Sokolik