Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.
W pewnej chwili zobaczył samochód stojący na parkingu. Podszedł do niego i zobaczył, jak wysiadł z niego starszy mężczyzna.
– Dzień dobry. Jak stąd dojechać do Dalmacji? – spytał.
– To bardzo daleko. Nie wiem, jak to panu wytłumaczyć – rzekł wędrowiec.
Kierowca zastanowił się przez chwilę.
– A może chce pan pojechać ze mną? – spytał nagle.
– Ja? Mam jechać z panem? – pytał z niedowierzaniem.
– Jasne. Będzie mi bardzo miło!
Wędrowiec milczał przez chwilę.
– Chętnie pojadę!
Po chwili obaj odjechali w daleką podróż.
Autor: Sokolik