Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było wędrujące po łące bociany, które szły w rzędzie jeden za drugim. Wszystkie rozglądały się w poszukiwaniu żab. Kiedy jedną zauważyli, chcieli ją zdobyć. Jednak niespodziewanie nadjechał mały elektryczny samochodzik, sterowany przez nastoletniego chłopca. Żabka wskoczyła do niego i odjechała.
Autor: Sokolik