Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zobaczył, że płynie.
Zrozumiał, że kawałek lądu z dziką plażą, na która przed chwilą wszedł, oderwał się od brzegu i zaczął zmierzać w głąb morza. Był tym trochę przerażony, ale potem uspokoił się. Zastanawiał się dokąd wiatr go poniesie.
Kiedy zaszło słońce, obudził się ze swojego snu.
Autor: Sokolik