Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie znalazła wyjście z ciemnego długiego tunelu i wypłynęła na szerokie wody. Cieszyła ją rafa koralowa i jasne bliki słońca, odbijające się na piasku. Miło też było zobaczyć znajomą ławicę Złotych Rybek, od których jakiś czas temu niebacznie się odłączyła.
Autor: Ewa Damentka