Góra lodowa – 17

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw dotarła do spokojnych wód Arktyki, gdzie spotkała statek badawczy „Aurora”. Na jego pokładzie znajdowała się grupa naukowców, którzy prowadzili badania nad zmianami klimatycznymi. Jednak nie wszystko było takie, jak się wydawało.

Wśród nich znajdował się tajemniczy mężczyzna o imieniu Viktor, który miał swoje własne plany. Był on w rzeczywistości poszukiwaczem skarbów, który dowiedział się o legendarnym skarbcu ukrytym w lodowych głębinach. Wiedział, że góra lodowa może być kluczem do jego odnalezienia.

Pewnej nocy, gdy reszta załogi spała, Viktor wyruszył na małej łodzi w kierunku góry lodowej. Zbliżając się do niej, zauważył, że coś błyszczało w jej wnętrzu. Był to złoty medalion, który według legendy prowadził do skarbca.

Jednak Viktor nie był jedynym, który miał oko na skarb. Na pokładzie „Aurory” znajdował się również agent Interpolu, który śledził Viktora od miesięcy. Wiedział, że nie cofnie się on przed niczym, by zdobyć to, czego pragnie.

Gdy Viktor próbował wydobyć medalion, agent Interpolu pojawił się nagle, wyciągając broń.

– To koniec, Viktor. Jesteś aresztowany za kradzież i nielegalne poszukiwanie skarbów – powiedział.

Złoczyńca próbował uciec, ale góra lodowa zaczęła się kruszyć pod jego stopami. W ostatniej chwili agent Interpolu złapał go i obaj wpadli do lodowatej wody. Załoga „Aurory” szybko zareagowała, ratując obu mężczyzn.

Medalion został zabezpieczony, a Viktor trafił do aresztu. Góra lodowa, choć nieświadoma swojej roli w tej historii, kontynuowała swoją podróż po oceanach, niosąc ze sobą tajemnice przeszłości.

Autor: Ewa Damentka we współpracy z AI

Duży stół wystawiono – 83

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który był niewidzialny. Jednak było go słychać i dobrze dogadywał się z domownikami.

Autor: Sokolik

Góra lodowa – 16

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw podpłynęła w stronę pobliskiej wyspy, bo zaintrygowała ja drobna postać stojąca na jej lodowym wybrzeżu.

Nie był to ani niedźwiedź, ani foka, zwierzęta, jakie dobrze znała. Była to Kasia, która od dawna marzyła, by pojechać na Antarktykę.

Zbierała kilka lat na tę podróż. W końcu doszło do jej realizacji.

Stanęła na lodzie i nie mogła uwierzyć, widząc z daleka górę lodową, Zafascynowała się nią. Od razu wzięła do rąk aparat i zaczęła pstrykać zdjęcia.

dla Kasi napisała Anna Olawa

Góra lodowa – 15

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw wybrała do Saint Tropez, bo słyszała wiele o tamtejszym festiwalu filmowym. Potem popłynęła do Hollywood i wystąpiła w kilku filmach. Następnie ruszyła do Australii. Stąd już tylko rzut beretem do Antarktydy. I właśnie tam zamierzała spędzić swoją emeryturę.

Autor: Ewa Damentka

Duży stół wystawiono – 82

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który najpierw zadzwonił. Kobieta zapytała, czy może przyprowadzić jeszcze trzy osoby. Były to jej siostry, z którymi spotkała się po latach. Domownicy bardzo się ucieszyli, że spotkają się w tak dużym gronie.

Autor: Sokolik

Góra lodowa – 14

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw skierowała się na północ, gdzie spotkała stado wielorybów. Wieloryby, zaskoczone jej obecnością, opowiedziały jej o tajemniczych krainach, które widziały podczas swoich wędrówek. Zaintrygowana, góra lodowa postanowiła podążyć za ich wskazówkami.

Podczas swojej podróży góra lodowa natknęła się na tajemniczą wyspę, na której mieszkała Kasia, dziewczyna o niezwykłych talentach. Kasia uwielbiała konie i spędzała długie godziny na ich grzbiecie, galopując po plażach wyspy. Była również redaktorką „Gazetki na Fali”, w której opisywała fascynujące historie o mieszkańcach morskich głębin. Jej pasją było także pisanie kryminałów, które cieszyły się ogromną popularnością wśród mieszkańców wyspy.

Kasia, zauważywszy zbliżającą się górę lodową, postanowiła przywitać ją i zaprosić do swojego domu. Góra lodowa, zafascynowana opowieściami Kasi, postanowiła zostać na wyspie na dłużej. Razem z Kasią zaczęły odkrywać tajemnice morskich głębin, które Kasia opisywała w swojej gazetce.

Pewnego dnia, podczas jednej z wypraw, Kasia i góra lodowa natknęły się na starożytny wrak statku. W jego wnętrzu znaleźli mapę prowadzącą do legendarnego skarbu. Kasia, zainspirowana swoim talentem do pisania kryminałów, postanowiła rozwikłać zagadkę skarbu. Razem z górą lodową wyruszyły na pełną przygód podróż, podczas której musiały stawić czoła wielu niebezpieczeństwom i rozwiązać liczne zagadki.

Kasia i góra lodowa, z mapą w ręku, wyruszyły na pełną przygód podróż. Pierwszym przystankiem była tajemnicza jaskinia ukryta głęboko pod wodą. Aby się tam dostać, musiały skorzystać z pomocy delfinów, które znały wszystkie zakamarki oceanu.

Delfiny, zafascynowane opowieściami Kasi, zgodziły się pomóc i poprowadziły je do wejścia jaskini. Wewnątrz jaskini Kasia i góra lodowa odkryły starożytne inskrypcje na ścianach, które opowiadały historię legendarnego skarbu. Okazało się, że skarb był strzeżony przez morskiego smoka, który od wieków pilnował, aby nikt nie mógł go odnaleźć.

Kasia, zainspirowana swoimi kryminalnymi opowieściami, postanowiła spróbować przekonać smoka, że ich intencje są czyste. Gdy dotarły do komnaty, w której mieszkał smok, Kasia opowiedziała mu o swojej pasji do koni, o „Gazetce na Fali” i o tym, jak bardzo pragnie odkryć tajemnice morskich głębin.

Smok, poruszony jej szczerością i odwagą, zgodził się pozwolić im na dalsze poszukiwania, pod warunkiem że obiecają nie zabierać skarbu, lecz jedynie odkryć jego tajemnicę. Kasia i góra lodowa zgodziły się na warunki smoka i kontynuowały swoją podróż.

Wkrótce natrafiły na starożytną skrzynię, w której znajdowały się nie tylko złote monety i klejnoty, ale także stary dziennik kapitana statku. Dziennik zawierał opisy niezwykłych przygód i odkryć, które kapitan i jego załoga przeżyli podczas swoich podróży.

Kasia, zafascynowana historią kapitana, postanowiła opisać jego przygody w swojej gazetce. Góra lodowa, zadowolona z odkrycia, postanowiła wrócić na północ, aby opowiedzieć wielorybom o swoich przeżyciach.

Kasia wróciła na swoją wyspę, gdzie z entuzjazmem zaczęła pisać nową serię artykułów o odkryciach, które razem z górą lodową dokonały. Jej opowieści stały się niezwykle popularne, a mieszkańcy wyspy z niecierpliwością czekali na kolejne wydania „Gazetki na Fali”.

*Opowiadanie dedykowane Kasi

Tekst wygenerowany przez AI – na polecenie Ewy Damentki

Góra lodowa – 13

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw przekręciła się do góry nogami odurzona ogromną falą. Potem niczym wańka-wstańka pokołysała się na powierzchni oceanu i wróciła do swojej pierwotnej pozycji. Wypluła słoną wodę z lodowych ust, przetarła kryształowe oczy i dumnie ruszyła przed siebie.

Autor: Gwiazdeczka

Góra lodowa – 12

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw postanowiła odwiedzić tropikalne wyspy, bo słyszała, że tam jest zawsze ciepło i słonecznie. Płynęła więc przez ocean, aż dotarła do pierwszej. Jej mieszkańcy byli zaskoczeni, widząc ogromną górę lodową w ich ciepłych wodach.

– Co ty tu robisz? – zapytała zdziwiona ryba.

– Zwiedzam świat! – odpowiedziała góra lodowa z dumą.

– Ale przecież się roztopisz! – ostrzegła ryba.

– Nie martw się, mam plan – odparła góra lodowa i zaczęła się rozglądać za parasolem. Niestety, parasol nie pomógł i góra lodowa zaczęła się topić.

– O nie! – krzyknęła – Muszę znaleźć chłodniejsze miejsce!

Szybko ruszyła w stronę Arktyki, a po drodze spotkała statek wycieczkowy. Turyści byli nią zachwyceni.

– To niesamowite! – mówili, robiąc zdjęcia.

Góra lodowa poczuła się jak gwiazda.

W końcu dotarła do Arktyki, gdzie mogła odpocząć i ochłodzić się.

– To była przygoda! – pomyślała. – Ale chyba lepiej zostanę tutaj, gdzie jest zimno.

I tak góra lodowa zakończyła swoją podróż, dumna z tego, że mogła zobaczyć kawałek świata, ale jeszcze bardziej zadowolona, że mogła wrócić do swojego zimnego domu.

Autor: Ewa Damentka we współpracy z AI

Góra lodowa – 11

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw cieszyła się wolnością i samotnością. Potem napotykała inne góry lodowe i cieszyła się, że z własnego wyboru jest częścią większej całości.

Autor: Danuta Majorkiewicz