Kobieta leniwie przeciągnęła się – 84

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, jak trzyma worek, w którym znajdują się diamenty. Wszyscy z błyskiem w oczach przyglądali się tym drogocennym kamieniom. Jeden z uczestników spotkania podbiegł nawet do króla, aby przechwycić te diamenty, jednak one po jego dotknięciu, zmieniły się w zwykły węgiel. Mina mężczyzny była pełna rozczarowania.

Po całkowitym przebudzeniu, kobieta wstała i spojrzała na regał. Leżał na nim leżał jeden z diamentów, który widziała we śnie.

Autor: Sokolik

Przez kawiarniane okno – 88

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich pielgrzymka pątników, którzy szli do najbliższego klasztoru. Prowadzili ich księża. Wyraźnie słychać było ich pieśni.

Autor: Sokolik

Przez kawiarniane okno – 87

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich Harry Potter. Wszyscy z zainteresowaniem patrzyli na tego młodego czarodzieja. Szedł z plecakiem i z miotłą w prawej ręce. W pewnej chwili przygotował się do lotu i delikatnie wzbił się w powietrze. Pomachał ludziom na pożegnanie i poleciał do Hogwartu.

Autor: Sokolik

Mała ławeczka – 81

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często amatorzy kręcili tutaj swoje pierwsze filmy. Wtedy, bezpiecznie schowani przed ciekawskimi ludźmi, mogli zobaczyć rezultaty swojej działalności.

Autor: Sokolik

Mała ławeczka – 80

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często ławka stała pusta. Zaobserwował to jeden z mężczyzn, który przychodził codziennie do parku i spędzał w nim przynajmniej dwie godziny.

Któregoś dnia, postanowił zawiesić tablicę z informacją o ławce, która tam jest. Narysował także strzałkę oznaczającą kierunek. Od następnego dnia, na niej zaczęło zasiadać coraz więcej osób. Wtedy to sama ławka poczuła, że komuś służy.

Autor: Sokolik

Przez kawiarniane okno – 85

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich jechał duży biały samochód. W nim siedziała młoda para, która zawarła związek małżeński. To był dla nich wyjątkowy dzień.

Autor: Sokolik