Mała ławeczka – 79

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często mijali ją różni ludzie oraz pewna emerytka, która często na niej odpoczywała.

Pewnego ranka, kobieta przyszła tu na spacer. Gdy była przy wierzbie, zaskoczył ją nagły brak ławki. Zastanawiała się, kto ją stąd zabrał? Poszła dalej, nieco smutna.

W głębi parku zobaczyła właśnie tę ławeczkę. Przyspieszyła kroku i przyjrzała się jej dokładnie. Wiedziała, że to ona. Uśmiechnęła się szeroko i delikatnie pogłaskała ją ręką. Z radością usiadła na niej i obserwowała otoczenie.

Autor: Sokolik

Przez kawiarniane okno – 84

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich cyrkowy klaun, który zabawnie podskakiwał i przyciągał uwagę przechodniów. Miał ze sobą koszyk, w którym trzymał słodycze. Podchodził do każdego dziecka i częstował cukierkami. Nawet jeden dorosły mężczyzna skusił się na poczęstunek.

Autor: Sokolik

Mała ławeczka – 78

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadały na niej wiewiórki i skubały orzechy, które znalazły lub dostały od ludzi. Czasem podbiegały do nich psy, ale nie zawsze były w stanie wskoczyć na ławkę. To zwykle było bezpieczne miejsce dla wiewiórek.

Autor: Sokolik

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 83

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że poznaje tę osobę. Gdy przyjrzała mu się dokładnie, rozpoznała swojego brata. Nie wierzyła własnym oczom. Była przekonana, że pojechał gdzieś w świat. Na długie lata słuch po nim zaginął. Teraz stał tuż przed nią.

– Jesteś, moja kochana siostrzyczko – rzekł delikatnym, troskliwym głosem.

Podeszła i przytuliła się do niego.

Gdy kobieta wstała z łóżka, wyjrzała przez okno. Zobaczyła, jak jej brat, Michał, podlewa drzewa rosnące w ogrodzie. Była szczęśliwa, że jest tu z nią.

Autor: Sokolik

Przez kawiarniane okno – 83

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich grupa młodych harcerzy, którzy trzymali się w kupie. Śpiewali swoje ulubione piosenki, których mogli posłuchać też goście przebywający w kawiarni.

Autor: Sokolik

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 82

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, jak podchodzi do niej i klęka.

– Czy zechce pani zostać moją żoną? – spytał niespodziewanie król.

Kobieta zarumieniła się lekko i zgodziła się bez zastanowienia.

Wtedy to zjawił się duży latający samochód. Król zaprosił ją do środka. Oboje odlecieli daleko, daleko. Mieli okazję podróżować Mleczną Drogą, która była niezwykła i przepiękna. Lecieli dość powoli.

Trwało to jakiś czas, zanim kobieta znalazła się w swoim łóżku.

Autor: Sokolik

Mała ławeczka – 77

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często była zajmowana przez różnych ludzi. Niektórzy nawet spędzali na niej wiele godzin dziennie. Ostatni raz była odmalowana na brązowo, kilka lat temu. Teraz przysiadały na niej głównie ptaki.

Autor: Sokolik

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 81

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że trzyma w rękach duże zwierciadło. Ukazywało ono świat, w którym każdy w głębi siebie chciał się znaleźć.

Autor: Sokolik

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 80

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że trzyma on w ręku jakiś magiczny przedmiot.

– Oto talizman szczęścia! – rzekł król. – Jednak jego moc zadziała tylko na osobę o bardzo czystym i szlachetnym sercu, szlachetnej duszy i szlachetnym umyśle.

Kobieta rozglądała się wokół, widząc zmieszanie i niepewność u innych ludzi. Jednak było kilka osób, które zdecydowały się sprawdzić działanie talizmanu szczęścia. Król pozwolił założyć go im na szyję. Jednak osoby po tym doświadczeniu wcale nie poczuły szczęścia.

Postanowiła sama spróbować, więc podeszła do króla. Kiedy talizman wisiał na jej szyi, poczuła mrowienie ciała i przechodzące przez nią ciepło. Zamknęła oczy, a w wyobraźni zobaczyła przepływ wielu kolorów. Obserwatorzy przyglądali się kobiecie, która zapadła w trans. Wcześniej nie byli świadkiem czegoś takiego. Usłyszała w swojej głowie odległy piękny, spokojny i melodyjny głos. Był on bardzo magiczny. Usłyszała: „Szczęście jest w Tobie…, szczęście zależy tylko od Ciebie. Szczęście masz w sobie”.

Kobieta, uśmiechając się, powróciła do realnego świata. Radość i uśmiech, pozostały z nią do końca życia.

Autor: Sokolik