Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył swoją matkę, która zmarła kilka lat wcześniej. Bardzo za nią tęsknił, jednak musiał żyć dalej, pamiętając, że ma rodzeństwo i tatę, którzy są dla niego najważniejsi i bardzo go kochają.
dla Wojtka napisał Sokolik