Rybak – 50

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył dżina, malutkiego dżina, który siedział na miniaturowym dywanie. Zdziwiony rybak wypuścił sieć z rąk. Dżin wyciągnął noż i ją przeciął.

Ryby skorzystały i jedna za drugą wyskakiwały z sieci do morza. A dżin dotknął frędzli swojego dywanu i zaczął rosnąć. Rósł on, a dywan razem z nim. Unosił się nad łodzią i uważnie przypatrywał się rybakowi. Potem spojrzał na sieć. Nie było w niej żadnej ryby.

Machnął ręką i sieć naprawiła się. „Zarzuć ją ponownie” – powiedział, patrząc na rybaka, po czym pogładził swój dywan i uniósł się wysoko, wysoko.

Szybko zniknął za chmurami, a zdziwiony rybak zarzucił sieć. Połów był obfity, ale tym razem, już nie przyglądał się temu co złowił. Z zaciętą miną pomyślał, że jeśli w sieci znajdzie się kolejny dziwoląg, to go sprzeda na targu razem z rybami.

Autor: Merlinek

Leżę sobie spokojnie – 15

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc przekręcam się na drugi bok i smacznie zasypiam. Mam czas do ósmej. Budzę się dopiero razem z budzikiem. O czwartej rano. W środku nocy. To był jednak tylko sen. Zdaję sobie z tego sprawę, widząc ciemność w pokoju i za oknem oraz zegarek wskazujący na nieludzko wczesną porę. No tak, przy dziecku o leniuchowaniu do ósmej rano można tylko pomarzyć.

dla Patrycji napisała Małgorzata

Drzewo Życia – 35

Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie czerpały życiową energię z wnętrza Ziemi. Liczne ptactwo zamieszkujące drzewo wyśpiewywało najpiękniejsze melodie, jakie kiedykolwiek ucho ludzkie słyszało. Każdy słyszał taką muzykę, jakiej najbardziej potrzebowało jego serce. Muzyka tuliła, koiła i wypełniała nadzieją nawet najbardziej zatwardziałe stworzenia.

Autor: Gwiazdeczka

Leżę sobie spokojnie – 14

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc wyskakuję szybko z łóżka, żeby zrobić sobie kawę. Siedzę wygodne w fotelu, sączę ją powoli i cieszę się, że nie muszę się spieszyć. Mam czas.

Autor: Ewa Damentka

Rybak – 49

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył siebie samego lub kogoś, kto do złudzenia go przypominał. Był to żywy człowiek usilnie próbujący wydostać się na wolność. Taka niespodzianka. Cóż za niespodzianka…

Autor: Gwiazdeczka

Przy pięknej starej toaletce – 92

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że unosi się nad Ziemią, ponad koronami drzew. Wokół niej wytryska źródło wody. Ona ląduje na siedzeniu w środkowej części fontanny. Woda spływa powoli i delikatnie… Czuje jej krople na swoim ciele…

Autor: Sokolik

Leżę sobie spokojnie – 13

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc dziwię się, gdy nagle spada na mnie lodowy sopel. Wyskakuję z łóżka jak poparzony, a może raczej porażony. Nie wiem, co się stało. Rozglądam się, szukając przyczyny nagłego przebudzenia. Jestem sam ze sobą i zastanawiam się, czy wrócić do łóżka, czy szukać winowajcy.

Autor: Gwiazdeczka