Złota Rybka wolno płynęła – 49

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie znalazła swoją przyjaciółkę, która ukryła się w roślinach na dnie akwarium zajmującego całą ścianę restauracji. Była zamyślona i patrzyła na wielkie okno, pokazujące świat na zewnątrz lokalu. Złota Rybka zapytała, co ją tak absorbuje. Przyjaciółka odpowiedziała, że jest ciekawa, jakby to było, gdyby mogła wyjść na zewnątrz i pooglądać świat z innej perspektywy.

Ku zdziwieniu obydwu Złotych Rybek, jej marzenie się spełniło, bo wkrótce obie zostały wyłowione i wrzucone wraz z wodą do plastikowego woreczka. Ten woreczek wziął delikatnie starszy mężczyzna i, troskliwie trzymając w ręku, powędrował z nim do swojego mieszkania. Więc, zanim zostały umieszczone w nowym akwarium, mogły sobie dokładnie obejrzeć ulice, przechodniów, wysokie budynki, a nawet przejechać się tramwajem.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 501

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka z ochotą. Popatrzyła na anonimowe księżniczki. Nie widać było w nich cienia pychy, zazdrości ani wyniosłości. Serce i umysł młodej kobiety zaczęły oczyszczać się. Odtąd przestała rywalizować. Zrozumiała, że jest jedną z nich, osobą wystarczająco dobrą. I tak jak każda z nich miała swoje walory.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Skarb – 14

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie ktoś otworzył skrzynię, ale nie docenił skarbu. Bardziej interesowała go skrzynia niż jej zawartość. Skarb był rozczarowany, ale poradził sobie z tym uczuciem i poszedł swoją drogą.

Autor: Gwiazdeczka

Skarb – 13

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie skarb miłości doszedł do głosu. Kobieta, myśląc że jest kruchym naczyniem, strzegła go jak oka w głowie przed swoją słabością.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Złota Rybka wolno płynęła – 48

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie znalazła. Był to jakiś pokarm, który w niewiadomy sposób wziął się akurat w tym miejscu.

Czasami jest tak, że o czymś myślimy, a to się realizuje. Innym razem intensywnie myślimy i coś też się wydarza, ale z dużą zwłoką czasową.

Autor: Adam

Delikatna mgiełka – 93

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły rosły równomiernie liściaste drzewa, tworząc rząd kilkunastokilometrowy. Dobrze zasłaniały widoczność wody dla ludzi i zwierząt, które pojawiały się w pobliżu.

Autor: Sokolik

Skarb – 12

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie udało się! Został znaleziony, odkurzony i wystawiony w muzealnej gablocie. Wielu ludzi się nim zachwycało. A on promieniał i grzał się w cieple ich akceptacji i spojrzeniach pełnych zachwytu

dla Daniela napisała Brzozowa Bajdulka

Latarnia morska – 34

Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło obejmowało całą zatokę. Rybacy, którzy wcześniej wypłynęli kutrem w morze, wiedzieli teraz, w którą stronę się kierować. Nie mogli się doczekać spotkania ze swoimi bliskimi. W domu czekała na nich pyszna wyżerka.

dla Janusza napisał Sokolik

Skarb – 11

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie ktoś go odnalazł. Jednak nie spodobał się skarbowi, który zaczął przed nim uciekać. Gonili się tak przez pół świata, aż znalazca zrezygnował. Biegnąć za skarbem, odzyskał zdrowie, więc uznał, że ma to czego potrzebuje. Z kolei skarb znowu zaczął marzyć, żeby ktoś go odkrył, ale tym razem dokładnie precyzuje, jaka to ma być osoba.

Autor: Ewa Damentka