Złota Rybka wolno płynęła – 47

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie zobaczyła książkę, która wpadła do wody. Była ciężka, więc poprosiła o pomoc inne ryby. Po jakimś czasie wspólnym wysiłkiem przesunęły ją ku górze. Kiedy wypchnęły książkę na powierzchnię, młody chłopak patrzył na to z niedowierzaniem. Przykucnął na pomoście i sięgnął po książkę. Był szczęśliwy. Zabrał ją do domu, aby wysuszyć.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 500

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, pokonując nieśmiałość. Odtąd, bywając w klubie, zrezygnowała z bycia szczerą, aż do bólu. Otwierały się w niej przestrzenie pełne wrażliwości i delikatności.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Skarb – 10

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie jakieś zwierzę dokopało się do skrzyni. Obwąchało ją dokładnie, po czym poszło dalej w poszukiwaniu jedzenia. Skarb nadal czekał na przybycie właściwego odkrywcy.

Autor: Sokolik

Latarnia morska – 33

Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło inspirowało malarza mieszkającego w nadmorskim miasteczku. Tworzył urokliwe obrazki z latarnią w roli głównej. Jego prace trafiały do muzeów i domowych galerii na całym świecie. Były często publikowane w rozmaitych pismach i przyciągały rzesze ludzi do nadmorskiego miasteczka. Każdy turysta chciał kupić obraz tego właśnie malarza oraz na własne oczy zobaczyć słynną latarnię.

Autor: Ewa Damentka

Skarb – 9

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie pomyślał, że może spróbować sam się uwolnić i pokazać światu. Nie miał rąk ani nóg, ale miał ogromne pragnienie opuszczenia skrzyni i zaznania smaku wolności. Tak też się stało i skarb był szczęśliwy.

Autor: Gwiazdeczka

Delikatna mgiełka – 92

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły bawiły się dwa małe dinozaury. Ganiały się jak małpy, wydając przy tym dziwne odgłosy. Najbardziej spodobały im się gałęzie drzew, po których mogły skakać i bujać się na nich.

Autor: Sokolik

Skarb – 8

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie został odnaleziony. Pewna księżniczka pozwoliła sobie na czerpanie przyjemności, nie krzywdząc nikogo. Jej serce wypełniała radość i poczucie nasycenia. Owe skarby były natchnieniem do działania.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Latarnia morska – 32

Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło było jej oczkiem w głowie. Dosłownie i w przenośni miało wyjątkowe miejsce w jej sercu. Chyba o tym wiedziało, ponieważ nigdy nie zawiodło tej niezwykłej konstrukcji i każdej nocy swoją jasnością odwdzięczało się jej za miłość.

Autor: Gwiazdeczka

Skarb – 7

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie ktoś go odnalazł. Pieczołowicie odwinął stary zwój i zaczął go studiować. Pociągnął czarnym tuszem wyblakłe napisy i rysunki, podkleił spód zwoju świeżym płótnem i potem, patrząc na niego, z wielką radością i pieczołowitością ćwiczył starodawną technikę płynnych ruchów połączonych z odpowiednim oddechem, by wzmocnić i uzdrowić swoje ciało. Skarb, czyli zwój, bardzo się cieszył, bo wiedział, że zawarte w nim ćwiczenia przynoszą ludziom wielką korzyść i prawdziwe zdrowie.

Autor: Ewa Damentka