Był sobie step – 18

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To był maleńki owad, który zwiedzał teren. Bardzo mu się tu spodobało i postanowił zamieszkać pod zielonym krzaczkiem. Owad został ciepło przyjęty przez innych mieszkańców.

Autor: Sokolik