Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To podróżnik, który właśnie rozpoznał siebie na powiększonym zdjęciu satelitarnym, gdy chciał pokazać znajomym miejsca, które ostatnio zwiedzał. Myślał, że jest sam, a tu satelita uwiecznił go na fotografii.
Jego myśli powędrowały do satelity i kosmosu. Może kiedyś wybierze się w podróż statkiem kosmiczny…, może…, kiedyś… Teraz potrząsnął głową i skupił się na zdjęciu stepu. Przypomniał sobie tę podróż z najdrobniejszymi szczegółami i po godzinie zakończył prezentację. Gdy znajomi wyszli, od razu siadł do biurka i zaczął planować kolejną podróż. Jest tyle miejsc na Ziemi, które jeszcze chce poznać – zobaczyć, poczuć, usłyszeć, powąchać i posmakować….
Autor: Ewa Damentka