Był sobie step – 35

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To była zielona kropka z GPS-u, która pokazywała, w którą stronę należy się przemieszczać, aby dotrzeć do punktu docelowego, jakim było spełnienie mojego największego marzenia. Kropeczka czasami była powolna, czasami stała w miejscu, ale tylko po to, by za chwilę bardzo przyspieszyć. Miło było obserwować to, jak się porusza i jaka jest dzielna. Nawet przez chwilę nie zwątpiła, że dotrze do celu.

dla Magdy napisała Daria