Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To jeszcze nie było wiadome, kto to jest. Kropeczka stawała się coraz większą, a po pewnym czasie okazało się, że była to postać. Wędrownik. Na plecach miał plecak, w ręku kijek, a na głowie chustę. Jaki był cel tej wędrówki? Oto pytanie…
Autor: Anna Olawa