Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To krowa, która uciekła swojemu gospodarzowi. Zagłębiając się w step, poczuła wolność i postanowiła, że już nigdy nie da się zniewolić.
Autor: Ewa Damentka