Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To człowiek idący przez życie jak przez wielki step. Wewnętrzne połacie czekające na dobry plon, zagospodarowane przez marzenia i dobre decyzje dające szczęście i radość.
Autor: Danuta Majorkiewicz